REKLAMA
sc

Ochotnicy z Nowosielec na 100-lecie (FOTO, VIDEO)

NOWOSIELCE / PODKARPACIE. Ochotnicza Straż Pożarna w Nowosielcach w tym roku obchodzi 100-lecie istnienia. Z tej okazji w miniona niedzielę uroczyście świętowano. Zrbrani najpierw uczestniczyli w polowej mszy świętej w intencji strażaków oraz ich rodzin. Następnie zorganizowano część okolicznościowo-artystyczną. Nie zabrakło także ciepłych momentów wspomnień czy występów zarówno najmłodszych, jak i nieco starszych. Była to również doskonała okazja, aby przedstawić gościom najnowszą publikację Urszuli Małek, która opracowała 100-letnie dzieje druhów z Nowosielec.

Niedzielne wydarzenie było symbolicznym jubileuszem nieprzerwanej działalności Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowosielcach, data ta zbiega się także ze 100-leciem odzyskania przez Polskę Niepodległości, co jeszcze mocniej podkreśla jego wagę.

Uroczystości rozpoczęły się polową mszą świętą na placu przy Domu Kultury w Nowosielcach. Następnie, w części oficjalnej, pożegnano stary i przekazano nowy sztandar oraz samochód pożarniczy, a także wręczono odznaczenia wielu druhnom i druhom. W kolejnej części przyszedł czas na występy artystyczne, o które zadbali zarówno mniejsi jak i więksi wykonawcy: przedszkolaki z Tęczowego Przedszkola, świetne mażoretki z Jaćmierza, Orkiestra Dęta „Lutnia”, Zespół Ludowy Ziemia Sanoka oraz Grupa Wokalno-Instrumentalna Mieczysława Węgrzyna. Piecze nad całością, w roli konferansjerów trzymali Beata Nawalaniec i Damian Kozieradzki.

Podczas uroczystości nie zabrakło znamienitych gości, wśród których znalazł się poseł Piotr Uruski, przedstawiciele samorządów, służb mundurowych, działaczy lokalnych, druhen i druhów z zaprzyjaźnionych jednostek OSP oraz mieszkańców Nowosielec jak i okolicznych miejscowości.  

Świętowanie było nie lada okazją, aby przedstawić zebranym najnowszą publikację Urszuli Małek. Autorka opracowała różnego rodzaju dokumenty i zdjęcia, które zbierali mieszkańcy Nowosielec: Agata Kozieradzka i Mariusz Mołocznik, nadając im rys nowoczesnej infografiki, co sprawia, że pozycja jest przystępna zarówno dla starszych jak i młodszych czytelników.

Z jednej strony jest to kawałek historii nowosielskiej OSP opowiedziany poprzez najważniejsze wydarzenia ich działalności, z drugiej wizualna opowieść o tym, że życie druha to także sztuka, muzyka, teatr i działalność społeczna na rzecz swojej małej ojczyzny, nie tylko podczas pożarów czy innych nagłych wydarzeń – podkreśla Urszula Małek.

Warto zaznaczyć, że historia OSP w Nowosielcach sięga jeszcze końca XIX wieku, kiedy to ukonstytuowało się Towarzystwo Ochotniczej Straży Pożarnej, co było konsekwencją powstających w całej ówczesnej Galicji stowarzyszeń strażackich. Według przekazów ustnych w 1918 roku do życia zostaje powołana Ochotnicza Straż Pożarna w Nowsoielcach. Jej pierwszym prezesem zostaje Karol Komański, zaś komendantem – Adam Folta.

Od 1922 roku druhowie wykorzystują podczas akcji sikawkę ręczną, zamontowaną na resorowym podwoziu wozu konnego. Jeszcze w tym samym roku powstaje pierwsza, drewniana remiza, wielokrotnie przebudowywana i modernizowana, która służyła do lat 70. XX wieku.

W okresie wojny nowosielscy strażacy-ochotnicy walczą na frontach, ale również bronią swoich współmieszkańców przed skutkami tamtych krwawych lat. Pod koniec lat 60. w OSP w Nowosielcach powstaje sekcja żeńska, która oczywiście funkcjonuje do dzisiaj i z każdym rokiem powiększa swoje grono. Z kolei w 1972 roku ochotnicy otrzymuja od KP SP Sanok profesjonalny samochód gaśniczy na podwoziu Stara 25. W tym samym roku po raz pierwszy na scenie występuje zespół ludowy, który następnie przyjmuje nazwę Regionalnego Zespołu Ludowego Ziemia Sanocka i działa przy nowosielskiej OSP już ponad 45 lat. Pod koniec lat 70. strażacy mogą już pochwalić się swoim sztandarem. W następnych latach powstają nowe garaże i świetlica, gdzie ochotnicy prowadza nie tylko życie strażackie ratując ludzi, ale również rozwija się życie kulturalne i społeczne. W 1995 roku jednostka zostaje przekwalifikowana na typ S-2 i włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego, tym samym z roku na rok jednostka jest wyposażana, a sami druhowie uczestniczą w szeregach szkoleń, aby podnosić swoje kwalifikacje. W tym miejscu nie sposób także wspomnieć, że druhny i druhowie z Nowosielec czynnie uczestniczą w zawodach sportowo-pożarniczych, łącząc umiejętności z dobra zabawą i uśmiechem. Daje to efekty, gdyż dzisiaj mogą poszczycić się lokatami w samej czołówce. Obecny prezes OSP jak i naczelnik kontynuują tradycje i z wielkim zaangażowaniem uczestniczą w życiu nowosielskich strażaków.

Jestem dumny z naszych druhen i druchów. W Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowosielcach działam od 50 lat i można powiedzieć, że jestem swego rodzaju „fanatykiem”, który całym sercem i duchem angażuje się w tę działalność. Ale należy pamiętać, że nasza straż to także cała sfera kulturalna, przede wszystkim związana z obchodami świąt patriotycznych, gdzie wespół i starsi i młodsi przełamują bariery pokoleniowe i tworzą fantastyczną całość, dla naszej małej ojczyzny – mówi Włodzimierz Kozieradzki, prezes OSP Nowosielce.

Dodaje, że straż to nie tylko pożary i zdarzenia drogowe, ale także działalność wspomnianych zespołów: ludowego, grupy Wokalno-Instrumentalnej oraz teatru.

Mój dziadek był strażakiem, użyczał koni do przewozu ręcznej sikawki zamontowanej na podwoziu wozu konnego. Wujkowie także działali w OSP. Jako młody chłopak brałem udział w zawodach sportowo-pożarniczych, to wszystko sprawiło, że również chciałem należeć do tego grona, które mogło nieść pomoc mieszkańcom w trudnych sytuacjach. Niestety, tak jak wiele spraw, bycie strażakiem ma swoje jaśniejsze i ciemniejsze strony. Czasami trzeba poświęcić swoje sprawy rodzinne i osobiste i gdy syrena zawyje być gotowym do działania. Niekiedy pojawia się zwątpienie, że może już wystarczy, ale wtedy wyrozumiała żona przypomina, że wszystko należy doprowadzić do końca, a to co robimy to misja społeczna – wyznaje Mariusz Mołocznik, naczelnik OSP Nowosielce.

Jak podkreśla naczelnik rocznie strażacy-ochotnicy z Nowosielec wyjeżdżają około 50 razy na akcje, interweniując na terenie całego powiatu sanockiego. Do dyspozycji maja trzy samochody: lekki, średni i ciężki, mieszczący 6,5 tys. litrów wody.  Ochotnicza Straż Pożarna jest zbiorowością, która obecnie zrzesza przede wszystkim młodych ludzi. Czerpią oni wzorce od tych starszych: dziadków, ojców, wujków, kuzynów czy sąsiadów. Chłopcy marzą o tym, aby ratować ludzi i zostać bohaterami, dzięki OSP ich marzenia po prostu się spełniają. Pozostaje tylko pogratulować wszystkim druhnom i druhom wspaniałego jubileuszu i życzyć kolejnych owocnych lat działalności.

Foto/video: Marek Michalski

 


05-07-2018


Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.